Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej | Detoks i minimalizm cyfrowy jako użyteczne narzędzia poprawy relacji z jedzeniem
Facebook
YouTube
Instagram
Strona główna/Psychodietetyka/Detoks i minimalizm cyfrowy ja...
Zdjęcie przedstawia kobiecą dłoń wkładającą do koszyka smartwatch, w którym już znajduje się telefon komórkowy i słuchawki. Symbol detokstu cyfrowego.

Detoks i minimalizm cyfrowy jako użyteczne narzędzia poprawy relacji z jedzeniem

12 listopada 2025     czas czytania 3 min
Do obiadu włączone krótkie filmiki na platformie internetowej, po obiedzie scrollowanie na smarfonie. To codzienność wielu osób, które borykają się z problemem braku uważności w jedzeniu, słabym wglądem w swoje odczuwanie głodu i sytości oraz uczuciem przebodźcowania. Odpowiedzią na te kwestie może być tzw. detoks i minimalizm cyfrowy.

Obecnie naukowcy definiują detoks cyfrowy jako nieużywanie social mediów lub urządzeń z dostępem do nich przez określony czas. Obecnie, gdy dostęp do informacji jest nieograniczony, wiele osób doznaje uczucia przeciążenia, co negatywnie wpływa na ich stan emocjonalny oraz, paradoksalnie, utrudnia umiejętność podejmowania decyzji.

W kontekście żywienia i relacji z jedzeniem często zdarza się, że osoba, która chce zmienić masę swojego ciała czy nauczyć się lepiej odżywiać, zaczyna obserwować konta i oglądać treści związane z tym tematem. Nie ma w tym nic złego. Problem zaczyna się dopiero, gdy czynność ta staje się przyczyną dyskomfortu. Obserwowanie zbyt wielu kont związanych z odżywianiem, ciągłe i nieustanne porównywanie siebie i swojego odżywiania z oglądanymi treściami, codzienne lub niemal codzienne analizowanie proponowanych treści – to mogą być czynniki, które zamiast pomagać, utrudniają proces zmiany nawyków. Do tego warto mieć na uwadze to, że algorytmy (wyspecjalizowane formy przetwarzania informacji) szybko zaczynają podsuwać osobom zainteresowanym kolejne treści związane z tematem, który był często wyświetlany. Człowiek, który zaczyna wyrażać swoimi kliknięciami zainteresowanie daną kwestią, jest natychmiast „zasypany” kolejnymi treściami na ten temat, często sprzecznymi. Warto pamiętać, że w Internecie każdy ma prawo głosu i to nie oznacza, że jest on autorytetem w danej dziedzinie. Bezrefleksyjne przyjmowanie każdej opinii publikowanej w sieci może mieć fatalne konsekwencje nie tylko dla zdrowia fizycznego, ale też dobrostanu psychicznego.

Detoks cyfrowy bywa ratunkiem w takiej sytuacji. Inną możliwością jest także tzw. cyfrowy minimalizm. W odróżnieniu od detoksu, minimalizm cyfrowy zakłada zaledwie znaczące ograniczenie treści, z którymi mamy do czynienia i wybranie tylko tych, które są dla nas faktycznie istotne i korzystne.

Zagrożenia wynikające z braku detoksu i minimalizmu cyfrowego można opisać na poniższym przykładzie:

Pani Monika od wielu lat usiłuje bezskutecznie zredukować masę ciała. Przeszła już wiele diet i żadna nie zakończyła się w jej odczuciu sukcesem. W telefonie ma zainstalowane kilka aplikacji do śledzenia spożywanych kalorii, ćwiczeń i pomysłów na posiłki. Na jej ekranie ciągle pojawiają się nowe powiadomienia. Do tego na różnych platformach social media obserwuje łącznie kilkadziesiąt osób, które codziennie dodają posty i relacje dotyczące zdrowego odżywiania, sportu, relacji z jedzeniem. Pani Monika często ogląda te treści do posiłku i widzi, że jej potrawy nie są tak ładne i zdrowe jak prezentowane na zdjęciach i rolkach. Bardzo ją to smuci. Do tego czyta też liczne fora internetowe i bardzo stresuje ją, gdy czyta, że innym udaje się schudnąć, a jej nie. Każdego dnia ma poczucie porażki.

Co w takiej sytuacji można zrobić? Z pewnością dobrym pomysłem jest przemyślenie, które aplikacje i obserwowane konta są dla pani Moniki faktycznie korzystne i niezbędne. Biorąc pod uwagę przeciętną aktywność twórców internetowych możemy założyć, że kobieta ma do czynienia nawet z setkami postów, zdjęć i rolek dziennie. Chociaż może wydawać się to pożyteczne – w końcu są to nowe informacje – warto zastanowić się, czy i jak wpływa to na poziom motywacji, samopoczucie i realistyczne stawianie sobie celów. Intensywne codzienne przeglądanie sieci wcale nie skutkuje większym zaangażowaniem w proces zmiany nawyków dotyczących żywienia. Może za to wywołać uzależnienie od Internetu, lęk przed odcięciem się od prezentowanych treści, poczucie, że coś nas omija (tzw. FOMO – ang. fear of missing out). Tymczasem jedyne co faktycznie się traci to czas, który można spożytkować na czas z najbliższymi, odpoczynek, czy nawet realne kroki podejmowane w celu zmiany.

Podsumowując, to co warto zrobić to:

  • Wybranie kilku twórców/aplikacji, którzy są dla nas faktycznie niezbędni/zaufani w procesie zmiany nawyków i odcięcie się od reszty za pomocą odinstalowania oprogramowania czy kliknięcia „nie obserwuj”.
  • Przeanalizowanie prezentowanych w mediach treści. Jaką emocję wywołują? Czy motywują do działania? Może wręcz przeciwnie?
  • Rozważenie, czy te kroki przynoszą wyczekiwaną ulgę, czy należy chwilowo odciąć się całkowicie od mediów społecznościowych.

Warto pamiętać, że Internet sam w sobie nie jest wrogiem, a narzędziem i jak każde narzędzie, może być pomocne lub szkodliwe.

 

Piśmiennictwo:

  1. Jaskólski, J. FOMO & JOMO, czyli o cyfrowej wielozadaniowości i detoksie. NAUKI HUMANISTYCZNE, 241.
  2. Jędrzejko, M. Z., Taper, A., & Kozłowski, T. (2020). Cyberzaburzenia. Cyberuzależnienia. Warszawa: Oficyna Wydawnicza von Velke, Ostrowiec Świętokrzyski: Wyższa Szkoła Biznesu i Przedsiębiorczości7.
  3. Spashchenko, Y. (2025). Przeładowanie informacyjne a cyfrowy detoks: analiza strategii przechodzenia na minimalizm cyfrowy wśród użytkowników.
UDOSTĘPNIJ:
Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej | Detoks i minimalizm cyfrowy jako użyteczne narzędzia poprawy relacji z jedzeniem

To może Cię zainteresować